Nareszcie wiosna i można zacząć sezon działkowo-grillowy. W oparach dymu tak się bawiliśmy
w pierwszy naprawdę ciepły i słoneczny dzień tego roku
Gustaw mimo,że to jego debiut na tego typu imprezie szybko pojął zasady panujące
na działce - psy nie oddalają się od grilla i najbardziej kochają wujka/ciotkę który aktualnie trzyma łopatkę
oraz skrupulatnie i systematycznie co 5 minut przeszukują teren
a także miejsca dookoła stołu
czujnie co czas jakiś spoglądając na matkę czy aby na pewno niczym nie będzie karmić
oczywiście podczas działkowego posiedzenia nie mogło sie obyć bez zabaw ruchowych, które przypadły do gustu nawet starszym labradorom
a także małym mopsom
choć najbardziej cieszyły dumnych mopsich ojców
należy również pamietać, że jesteśmy gospodarzem Euro i trzeba było przećwiczyć niektóre podania na wypadek powołania do kadry
oraz rzuty na out
"ależ usportowione te nasze pieski drogi kolego"
aaaaa panie sedzio faul !
na szczęscie zawsze można liczyć na kolegę z drużyny który sprawdzi czy
aby kontuzja nie jest poważna
"panie sędzio stwierdzam że symuluje"
a po emocjonującym meczu przyszedł czas na refleksję i omówienie strategii na kolejne spotkania
witamy wiosnę :)
i jeszcze raz na koniec przeurocza buzia Melki :)



























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz