Cel wycieczki był określony jako naukowo-wypoczynkowy czyli dorośli mieli wypoczywać a dziecko w osobie mopsa miało poznac uroki życia piechura oraz wodołaza. Plan został wykonany w 100 % , mops wrócił wymęczony po kokardki ale szczęśliwy i nawet lekko schudnięty :)
Przygotowania do pierwszego wyjścia w teren
okoliczności przyrody były jak najbardziej urokliwe
i sprzyjały spacerom
chociaż małe mopsie łapki przyzwyczajone dotąd do miejskich trotuarów czasami odmawiały posłuszeństwa
na szczęście ojciec chętnie wyręczał Gutka w chodzeniu dzięki czemu matka Guśka mogła oddać się innym zajęciom praktycznym jak na przykład palenie papierosów
po powrocie ze spacerów każdy udawał się do swoich zajęć, np. dziewczyny odkryły w sobie ogrodnicze pasje
a panowie zajęli się tworzeniem nowej kolekcji na lato 2013
zaś Ruda jak zwykle z pełnym poświęceniem oddała się dłubaniu słonecznika
W końcu przyszedł czas na wydarzenie wieczoru czyli mecz Polska-Grecja , należało się solidnie przygotować
zwarci i gotowi udaliśmy się tam gdzie wszyscy tego wieczoru czyli do Zatoki
emocje było wielkie choć rzadkie
po tak wzruszających wydarzeniach przyszedł czas na odpoczynek i wyciszenie
oraz małą partyjkę w rodzinnym gronie
ponieważ nie samym sportem czlowiek żyje zwiedzaliśmy okoliczne miejscowości
robiliśmy zdjęcia na fejsbuczka
oraz urządzaliśmy zawody pływackie naszym pociechom
okazało sie że mops pływać za bardzo nie umie ale lubi
w przeciwieństwie do Majki która nie dość że pływa to jeszcze nurkuje
lub Sprocketa któremu większą frajdę sprawia łapanie wody niż pływanie
jednak mops jest psem dzielnym i się nie poddaje tylko się uczy
poza tym mały klops miał mnóstwo wrażeń - poznawał nowe zwierzęta
uczył się jak skutecznie żebrać podczas posiedzeń knajpianych
polubił czesanie
i prawie polubił branie na kolanka
wyjazd był wyjątkowo udany tylko jak zwykle za krótki. Czekamy na następny długi weekend



































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz